wtorek, 1 lipca 2014

ROZDZIAŁ VII

Usiedliśmy na swoje miejsca. Spojrzałam na Ann. Widać było po niej, że jest zazdrosna o Juss'a. Tylko dlaczego? Przecież on nie jest w jej typie. Czułam się zakłopotana.
Spojrzałam na Amelię. Jak zawsze coś rysowała. Miała talent. Podeszłam do niej.
- Hej Amelia... może wpadniesz dzisiaj do mnie? Pouczymy się razem.
-  Hej Sara. Jasne, że wpadne. To o 17, okay?
- Okay.
Odeszłam od niej. Czułam się już pewniej, chociaż nadal widziałam zazdrość w oczach Ann. To była niezręczna sytuacja.
Zazdzwonił dzwonek na przerwę. Wyszłam szybko z sali. Przy drzwiach spotkałam Jess. Paczała na mnie morderczym wzrokiem.
Bałam się jej.
- Hej Sara, hahahaha. - powiedziała szyderczo
- Ymm... .
Nie odpowiedziałam, bo ta rozmowa i tak nie miałaby sensu.
W dali spostrzegłam Ann. Podbiegłam do niej.
- Hejka Ann. - powiedziałam szybko.
- O, hej Sara. Co tam słychać? - odpowiedziała spoglądając mi w oczy. Nadal widziałam w nich zazdrość.
- Wszystko dobrze. Emm... Ann... mogę zadać ci pytanie?
- Jasne, wal śmiało. - odpowiedziała charyzmatycznie.
- Czy ty... jesteś zazdrosna o Juss'a?
Nie odpowiedziała. Zrobiła się cała czerwona i odeszła

2 komentarze:

  1. No więc tak... Twoje opowiadanie jest GENIALNE! Kocham kocham i jeszcze raz kocham. Od dzisiaj będę wierną czytelniczką ( czy jak tam to mogę nazwać ) . Czekam na nowy rozdział
    Pozdro
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe
    aaale szkoda że rozdziały są takie krótkie :/

    ~Dominika

    OdpowiedzUsuń