Wróciłam do domu. Czekała na mnie mama z obiadem.
-A gdzie Kim? - zapytałam.
-U koleżanki. Wreszcie jest spokój. - odpowiedziała z uśmiechem.
Poszłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku i zaczęłam myśleć o tym co zdarzyło się dzisiaj. Czułam się dziwnie. Byłam smutna, ale jednocześnie szczęśliwa.
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Zbiegłam szybko ze schodów krzycząc JA OTWORZĘ MAMOOO!!!
Miałam nadzieję, że to Ann. Otwarłam drzwi. W progu stała Amelia. Wtedy sobie przypomniałam, że zaprosiłam ją do siebie.
Uśmiechnęłam się po czym zaprosiłam ją do swojego pokoju. Oczywiście jak to dziewczyny w naszym wieku zamiast uczyć się to całą noc przegadałyśmy. Zwierzyłam się jej ze wszystkiego co mnie dręczyło.
Około godziny pierwszej w nocy przypomniałyśmy sobie, że jutro a właściwie dzisiaj i to za siedem godzin mamy egzamin z hiszpańskiego. Jak to nastolatki zaczęłyśmy kombinować, żeby nie iść do szkoły, ale nie udało się :c
Weszłyśmy do szkoły przygnębione. Pierwszą osobą, którą dostrzegłam była Ann ucząca się hiszpańskiego. Widocznie też miała sprawdzian. Podeszłam do niej. Bałam się jej miny i reakcji.
-Hej Ann. Też masz dzisiaj sprawdzian z hiszpańskiego?
-Yhm. Tak. Wiem, że całą noc przegadałyście z Amelią i teraz kompletnie nic nie umiecie.
-Eeee... skąd wiesz?
-Słychać was było w całym mieście. Psychiczne wariatki. Oczywiście to komplement.
-Aha. Jejuu.
-Sara wiem, że chcesz żebym zrobiła zdjęcia testów i ci je wysłała. Okk. Nie ma sprawy. I tak miałam wysłać te foty Juss'owi.
-Ahaa. Jest coś o czym nie wiem?
-Tak. Nie wiesz jak się tłumaczy większość słów z angielskiego na hiszpański, a to dopiero początek.
-Hahahaha bardzo śmieszne.
-Nawet nie wiesz jak bardzo. Dobra zmykaj, bo muszę się uczyć.
-No ok. Pa.
Podbiegłam do Amelii i szybko powiedziałam jej o tym co Ann dla nas zrobi. Widać było, że się cieszy.
Zadzwonił dzwonek. Poszłam pod klasę. W dali dostrzegłam tylko zakochaną parę. Nie mogłam rozróżnić osób. Chyba to był Zac i Jess... chociaż...sama nie wiem. Myślałam o tym długo, aż wreszcie doszłam do tego kto to był...
fajny, ale szkoda, że rozdziały są tak krótkie :/
OdpowiedzUsuń~Dominika
Swietny :-)
OdpowiedzUsuń